Ten post jest dla tych, którzy uważają, że internet jest złem wcielonym i nawet jeśli można poczytać sobie na nim czasem plotki i pooglądać YouTube'a (mam nadzieję, że You Tube'a!) to i tak nic mądrego i wartościowego w nim nie powstanie, z samej definicji i zasady. Otóż coś powstało - a dokładnie wciąż powstaje. "Marble Hornets", czyli opowieść o szaleństwie, kamerze i koszmarze. Niektórzy uważają, że jest to znakomity internetowy horror z rodzaju 'Blair Witch Project, rozgrywający się na YouTube i Twitterze... Inni - że to dzieje się naprawdę. Niezależnie od tego, którą wersję preferujemy, "Marble Hornets" to coś, co zobaczyć warto, zwłaszcza jeśli jest się miłośnikiem filmów grozy... Ale także by zobaczyć granice własnego sceptycyzmu.